wtorek, 13 marzec 2012 17:42

Uwodzenie kobiet a moje JA

Napisane przez 
Oceń ten wpis
(4 głosów)

JA szlifowane często latami tylko po to, żeby stać się dobrym uwodzicielem, inaczej, żeby poznać wreszcie fajną kobietę.

W teorii polega to na tym, aby podejść do kobiety, która Ci się podoba i zaproponować jej zapoznanie się. To jest pierwsza bariera, z którą potencjalni uwodziciele mają problem. Jak to zrobić, żeby się odważyć, żeby nie wyjść na głupka, żeby nikt nie widział ewentualnej porażki.
W praktyce uwodziciele podejdą do kogoś raz na jakiś czas, porozmawiają, czasami będzie coś więcej… uwodzicielem często jest osoba, która zarejestrowała swoją domenę. Prawdziwi podrywacze robią swoje.

Dla mnie bardziej liczy się to, jakim jesteś mężczyzną, niż to z iloma kobietami spałeś.

Bawiąc się w uwodzenie, ganiamy za różnymi kobietami, podświadomie gdzieś kształtując w sobie mechanizm gonienia króliczka. Mamy gdzieś, co ta kobieta ma w głowie, jakie wartości sobą reprezentuje, byle ją poderwać. Kolejna z wielu… kolejny raport, kolejna satysfakcja.
To nie przypadek, że ktoś jest sam. W tej całej gonitwie zapominamy o swoich wadach, wypieramy je z siebie, zastępując je sztucznie napompowaną bańką pod tytułem: pewność siebie, zajebistość, stanowczość, seksualność… Mimo wszystko ciągle jesteś sam… mimo podejść… mimo seksu…

Pierwszym krokiem do rozwoju jest znalezienie w sobie wad, zaakceptowanie ich a następnie praca nad sobą. Oczywiście mogę klepać cie po plecach i mówić świetnie podszedłeś, ale skoro nic z tego nie masz, to, po co? Możesz się obrazić, tupać nogami, najlepiej gdybyś pokazał mi, że się myliłem, że inni powiedzieli… Jednak częściej spotykam się z tym, że ktoś wraca do mnie po jakimś czasie i przytakuje… być może potrzeba trochę czasu, potrzeba tych kilku podejść, żebyś zrozumiał, to, o czym pisałem pół roku temu… ciche przemilczenie tematu też oznacza jedno. Dlatego przede wszystkim rozwijasz się dla siebie. Nie robisz nikomu na złość… jedynie sobie…
Czy rzeczywiście jest tak mało kobiet?

Zastanawia mnie to… dlaczego trzeba szukać ich wszędzie tylko nie tam gdzie one są. Szkoła, praca, znajomi, gdzie lepiej nawiązywać znajomości niż tam? Masz wszystko, czego Ci potrzeba, przyzwolenie społeczne, komfort, wybór, czas żeby się zaprezentować… wszystko zależy od tego jak to rozegrasz… No chyba, że przedstawiłeś się w sposób, który zadziałał na Twoją niekorzyść, wtedy trzeba szukać gdzie indziej…

Mężczyzna, który nie ma poszanowanie wśród swoich znajomych kobiet, nie będzie miał go również wśród tak zwanych nowo poznanych nieznajomych. On zawsze będzie facetem, ona zawsze będzie kobietą, niezależnie gdzie jesteście i co robicie.
Naprawdę łatwo poznać, co jest przyczyna niepowodzeń tego konkretnego mężczyzny.
Ten wygląda jak typowy chłop oderwany od pługa, tamten blady jak ściana, inny chudy jak trup. Kobiety nie są zainteresowane…
Jeden z drugim udają pewniaków, pod płaszczykiem nieśmiałości. Tamten nie potrafi się ubrać. Inny wygląda jakby pożyczał kosmetyki od siostry.

Pytam się gdzie jest ten pierwiastek męskości? Czy to wszystko przez sztucznie modyfikowaną żywność, WTF?
Nie chodzi o to, żebym kogoś obraził, ale serio kobietom nie można się dziwić. Jeżeli ona ma do wyboru kogoś lepszego to zwyczajnie go wybierze. Ale to nie znaczy, że masz robić coś pod nią. Ile razy słyszałem: dowiedziałem się, że ona lubi słuchać X i kupiłem ich płytę, podobno lubi dopakowanych musze koniecznie się dopakować… NIE NIE NIE, to nie o to chodzi. Ona kopnie Cię w dupę, ponieważ robisz kolejną rzecz pod nią. To bardzo irytuje kobiety, facet, który nie ma własnego zdania i życia. Facet, który nie potrafi krzyknąć postawić się, powiedzieć NIE, postawić na swoim, zadecydować, po prostu nie jest 100% facetem. Robisz wszystko, co ona powie, a potem i tak jest na Ciebie… chciałeś dobrze a wyszło jak zawsze… kobiety często tylko mają przeświadczenie, że wiedzą lepiej i chcą decydować, a tak naprawdę w połowie dopada ich zwątpienie i werbalnie bądź nie, chcą poznać Twoją opnie. Jeżeli będziesz stanowczy to ona podąży za Tobą zaufaj mi, mój drogi przyjacielu. Ulegnie, postawisz na swoim. Jednocześnie pamiętaj, że sam musisz mieć jakiś plan. Sprzeciwianie się kobiecie tylko dla samej zasady też jest słabe. Macie gdzieś iść ona chce tam -Ty gdzie indziej… i w końcu stajecie w połowie drogi i nie wiadomo, co robić… nie nie nie… to nie jest atrakcyjne… bardzo częste zjawisko; kobieta sobie coś wymyśla potem realizacja tego spoczywa na Tobie, nawet, jeżeli nie byłeś za… zaczynacie się kłócić, ona zarzuca Ci brak zdecydowania. I ma do tego prawo, tak samo jak Ty, aby się sprzeciwić, jeżeli nie masz na coś ochoty… zabieraj jaja ze sobą, nie zostawiaj ich w domu. I tak! jest mi łatwo pisać. Bo, po prostu chcesz ruchać, to musisz mieć jaja.
Masz wybór albo być z kobietą i czuć się facetem. Albo być dodatkiem…

pozdrawiam

Czytaj 265015 razy

Logowanie

Magnus

MagnusMagnus
Jestem normalnym gościem, który mieszka w Polsce - kraju, w którym trzeba mieć jaja żeby żyć. Czy ja mam jaja? (sprawdzam) - są, ale chodzi mi tu bardziej o jaja mentalne, chociaż te dosłowne też się przydają :).

OK. Chcesz poznać moją historię? W ogóle zacznijmy od tego, że nie chodziłem na imprezy, dzisiaj żałuję tego straconego czasu, no, ale życie toczy się dalej. Potem zacząłem wychodzić na imprezy, ale musiałem się zajebać, żeby wejść do klubu, oczywiście nie muszę mówić, że wyjście na parkiet było czymś nie do pomyślenia. Tak mijały kolejne miesiące, zacząłem interesować się tematem uwodzenia i tak krok po kroku stawałem się lepszy, już wychodziłem na parkiet, ale cały czas musiałem wypić sobie na odwagę. Kolejny etap to tańczenie i podchodzenie do lasek, oczywiście nadal wszystko pod wpływem alko. Zaczęło wreszcie się coś dziać, jednak chciałem podchodzić do kobiet bez picia alkoholu, i tak zaczęły się podejścia w dzień. To było straszne, no, ale z roku na roku, było lepiej, pierwsze numery, spotkania, itd. Brzmi znajomo? A dzisiaj? Dzisiaj mogę wejść do kluby i wyjść na parkiet, zagadać do laski i to wszystko bez kropli alko. Jestem szczęśliwszym facetem, zmiany są fajne. Dlatego jeśli ja mogłem się tak zmienić, to Ty też możesz.

Sztuka uwodzenia

Sztuka Uwodzenia

Sztuka flirtu

Sztuka flirtu

Jak zagadać

Partner JakZagadać

Jesteś tutaj: Home Blog Magnusa Uwodzenie kobiet a moje JA