niedziela, 13 listopad 2011 00:00

Razem a jednak osobno

Napisane przez 
Oceń ten wpis
(1 Głosuj)

Pisanie o pozytywnych rzeczach w taką pogodę nie jest łatwe. Nasze ciało domaga się promieni słońca. Depresjo wyperdalaj. Czasami jestem mentalnym masochistą, lubię odczuwać i zadawać sobie psychiczny ból. Mimo, iż w moim życiu jest wszystko ok., chętnie wpadam w melancholijny nastrój. Siadam do laptopa i mam ochotę o czymś napisać. Mam ochotę coś napisać, niekoniecznie wesołego, być może, dlatego, że wesoły jestem każdego dnia. Być może pisanie jest odskocznią, być może odsłania się moja druga strona, chyba każdy ją ma. Nie potrzebuje smutku, mój umysł domaga się wyciszenia. Refleksyjna muzyka, pozwala wejść wręcz w hipnotyczny trans, idealny do wystukiwania kolejnych liter na klawiaturze.

Droga.

Każdy z nas idzie swoją. Przychodzi moment, kiedy nasze drogi się na chwilę krzyżują. Poznajemy kogoś. Wydaje nam się, że idziemy nią razem, jednak tak naprawdę każde z nas idzie osobno, po prostu idziemy równolegle do siebie w tym samym kierunku. To, że ciągle się widzimy, zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa, że ciągle jesteśmy razem. Co pewien czas schodzimy się, aby upewnić się w tym przekonaniu, przekonaniu o „byciu razem.”
Mimo, iż każdy ma swoje sprawy, swoją drogę, podążamy w tym samym kierunku. Czasami droga jest wyboista, czy to u jednej czy drugiej osoby, czekamy na nią, pomagamy jej iść dalej. Wspieramy się wzajemnie. Jednak z czasem możemy zacząć odczuwać, chęć zmiany. Być może tępa marszu, chcemy pobiec lub skręcić gdzieś w nieznane.

Wtedy pojawiają się pytania, czy jestem już gotowy na wspólną wędrówkę. Czy potrafię iść z kimś. Przychodzi moment decyzji, ponieważ nagle pojawia się rozwidlenie. Drogi wyraźnie się rozchodzą. Wiesz, że znowu pójdziesz własną…

Czytaj 22580 razy

Logowanie

Magnus

MagnusMagnus
Jestem normalnym gościem, który mieszka w Polsce - kraju, w którym trzeba mieć jaja żeby żyć. Czy ja mam jaja? (sprawdzam) - są, ale chodzi mi tu bardziej o jaja mentalne, chociaż te dosłowne też się przydają :).

OK. Chcesz poznać moją historię? W ogóle zacznijmy od tego, że nie chodziłem na imprezy, dzisiaj żałuję tego straconego czasu, no, ale życie toczy się dalej. Potem zacząłem wychodzić na imprezy, ale musiałem się zajebać, żeby wejść do klubu, oczywiście nie muszę mówić, że wyjście na parkiet było czymś nie do pomyślenia. Tak mijały kolejne miesiące, zacząłem interesować się tematem uwodzenia i tak krok po kroku stawałem się lepszy, już wychodziłem na parkiet, ale cały czas musiałem wypić sobie na odwagę. Kolejny etap to tańczenie i podchodzenie do lasek, oczywiście nadal wszystko pod wpływem alko. Zaczęło wreszcie się coś dziać, jednak chciałem podchodzić do kobiet bez picia alkoholu, i tak zaczęły się podejścia w dzień. To było straszne, no, ale z roku na roku, było lepiej, pierwsze numery, spotkania, itd. Brzmi znajomo? A dzisiaj? Dzisiaj mogę wejść do kluby i wyjść na parkiet, zagadać do laski i to wszystko bez kropli alko. Jestem szczęśliwszym facetem, zmiany są fajne. Dlatego jeśli ja mogłem się tak zmienić, to Ty też możesz.

Sztuka uwodzenia

Sztuka Uwodzenia

Sztuka flirtu

Sztuka flirtu

Jak zagadać

Partner JakZagadać

Jesteś tutaj: Home Blog Magnusa Razem a jednak osobno